sobota, 26 listopada 2016

LBA chyba czwarte

Jestem chora i nie bardzo chce mi się trzymać schematu, który dotychczas usiłowałam utrzymać w postach.
Nominowała mnie Vicky, raczej wiecie skąd.
1. Czy masz w swoim pokoju obrazy, zdjęcia? Jeśli tak, opisz je.
Nie mam nic. Tylko kalendarz, który zawsze mi zlatuje na łeb i wiecznie krzywo powieszoną mapę.
2. Ile razy dziennie czeszesz włosy?
Raz, rano. W soboty czasami mam takiego lenia, że sobie daruję nawet to.
3. Jaką religię wyznajesz?
Kościół rzymskokatolicki.Ogółem mam troszkę przeinaczone poglądy od tych co głosi kościół, ale toleruję, bo coś jednak spajać chrześcijan musi.
 4. Czy ciebie i twoją przyjaciółkę łączą podobieństwa, czy też przeciwieństwa?
Raczej jesteśmy podobne, ale jednak się sporo różnimy. Znaczy razem jesteśmy mega zgraną drużyną, nie kłócimy się, rozumiemy się nawzajem, robimy za siebie zadania domowe itd. Jednak przeważnie się różnimy. Ale to dobrze, bo działa to w formie uzupełniania siebie razem.
5. Lubisz ludzi?
Jestem lekko apatyczna w stosunku do nich. Lubię tych, których znam dłużej i wiem, że są naprawdę spoko ludźmi.
 6. Co zwykle jesz na śniadanie?
Przeważnie nie jem śniadań. Nie liczę drugiego śniadania. W piątek staram się coś zjeść, bo pierwsza lekcja to w-f. No i w weekendy mam czas, więc jem co mi w łapki wpadnie.
7. Ulubione skarpetki?
Grube, czerwone, ciepłe skarpetki w renifery. Zwinęłam siostrze jedna parę i mam dwie.
8. Masz wadę wzroku? Jaką?
Mam. -2,50 na każde oko. Chociaż teraz na lewym mam większą, ale nie wiem jaką, bo w grudniu do okulisty dopiero.
 9. Ulubiona herbata?
Tak zwana zwykła. Bez różnicy czy lipton czy dilmah.
10. Cecha ludzka, której nie znosisz?
Nie lubię jak ludzie nie dają sobie pomóc. Albo chociaż się uświadomić. To nie jest może do końca zła cecha, bo przecież takie wmuszanie swoich poglądów nie jest za fajne. Ale chodzi mi o to, że mógłby je ktoś chociaż przyjąć do wiadomości, przetrawić i zrobić z tym co chce. A nie się wypierać nie dając mi skończyć zdania.
Nie lubię też tego, że niektórzy wykorzystują swoją pozycję przeciwko mnie, gdy już skończą im się argumenty. Tym bardziej, że ja przeważnie wtedy jestem najbardziej elokwentna i mi się obrywa za mówienie swojego zdania tak naprawdę.
11. Ulubione zwierzę?
Pies. Bo smoków raczej nie liczymy, nie?

Nie nominuję nikogo, no way.
Mam jeszcze z trzy nominacje na wattpadzie, ale raczej ich nie zrobię, bo są zakopane głęboko w powiadomieniach.
Adios ludziska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz